Jukatan 2015 – hotele

Hotel Dolores Alba, Merida

Zaraz po wejściu trafiamy na 24 godzinną recepcję mówiącą po angielsku. Mamy możliwość zapłacić kartą za pobyt co jest dużym plusem. Do przestrzeni gościnnej przechodzimy przez ogromne i typowe patio, służące na co dzień jako restauracja hotelowa. Dalej mijamy nieduży basen, a wokół niego na 3 piętrach rozlokowane są pokoje gościnne. Jest winda co ułatwia nam dotarcie z bagażami do naszego pokoju na drugim piętrze.

Otrzymaliśmy pokój trzyosobowy z trzema naprawdę dużymi łóżkami, łazienką i balkonem z widokiem na basen. Pomijamy fakt że do dyspozycji mieliśmy klimatyzację i TV bo jest to raczej standardem. Sieć Wi-Fi jest darmowa i działa solidnie. W cenie mieliśmy także śniadania, które nie były bardzo zróżnicowane. Najważniejsze jednak, że codziennie rano mogliśmy zjeść jajecznicę i tosty, napić się gorącej kawy i zagryźć ciastkiem, a na deser wsunąć talerz świeżych owoców 😉

Z zewnątrz wyglądający na przeciętny. Po wejściu jednak okazuje się, że to sporych rozmiarów budynek z przepięknym, zadaszonym patio, basenem i mnóstwem pokoi gościnnych. Patio zdobią obrazy z podobizną Fridy oraz stylowe meble. Jest czysto, schludnie i niedrogo jak na warunki, które proponują dookoła. Hotel ma także swój własny parking co na Jukatanie jest raczej rzadkością. Bardzo blisko głównego placu, max 5 min pieszo.

http://www.booking.com/hotel/mx/dolores-alba-merida.pl.html?aid=807495;label=wp-searchbox-widget-807495;sid=6df62f84337e522e83e7d01b82681de6;dcid=1;checkin_monthday=1;checkin_year_month=2015-4;checkout_monthday=2;checkout_year_month=2015-4&

 

Hotel Chichen Itza, Piste

Oddalony niecałe 2 km od słynnych ruin Majów, Chichen Itza. Tu także przywitała nas recepcja mówiąca po angielsku, pracująca non stop i przyjmująca płatność kartą kredytową. Spędziliśmy tu tylko dobę dlatego skrócimy tę recenzję do minimum 😉

To spory obiekt z basenem i własną restauracją, która wieczorem pękała w szwach. Zjedliśmy tam kolację, ale do końca nie rozumiemy takich tłumów. Jedzenie było smaczne, ale ceny mogły być niższe…

Nasz sporych rozmiarów pokój z dwoma dużymi łóżkami był czysty i ustawny. Łazienka, klimatyzacja, TV – fajny standard.

Tu też mogliśmy zaparkować nasz samochód pod samym hotelem.

Wszystko niby OK., ale cena noclegu (tak jak i kolacji) mogła być niższa. Poza tym sieć Wi-Fi działa jedynie na sofach przy recepcji (w pokojach nie ma dostępu do Wi-Fi).

http://www.booking.com/hotel/mx/chichen-itza.pl.html?aid=807495;label=wp-searchbox-widget-807495;sid=6df62f84337e522e83e7d01b82681de6;dcid=1;checkin_monthday=1;checkin_year_month=2015-4;checkout_monthday=2;checkout_year_month=2015-4&

Hotel Zaci, Valladolid

Jako ParaGraW Podróże znamy już ten hotel. Dlatego postanowiliśmy wrócić.

Położony bardzo blisko centralnego punktu miasta z recepcją pracującą tylko w czasie dnia. Wieczorami hotel jest zamykany, a jeśli chcemy wyjść musimy poinformować o tym pracownika hotelu. Na terenie hotelu znajduje się też parking, na który wjeżdża się z sąsiedniej ulicy.

Recepcja mówi trochę po angielsku. Idąc do pokoju przechodzimy przez długie patio, na którego końcu jest basen i restauracja hotelowa. Menu krótkie i konkretne, a potrawy bardzo smaczne, lokalne i tanie.

Nasz pokój mieścił się na drugim piętrze. Dwa szerokie łóżka, łazienka, klimatyzacja…najważniejsze, że czysto i wygodnie. Dostęp do Wi-Fi jest darmowy, jednak szybkość sieci pozostawia sporo do życzenia.

Jeśli kiedykolwiek wrócimy do Valladolid to najprawdopodobniej znów zameldujemy się w Zaci. Cena i standard jaki oferują zachęca do powrotu.

http://www.booking.com/hotel/mx/zaci.pl.html?aid=807495;label=wp-searchbox-widget-807495;sid=6df62f84337e522e83e7d01b82681de6;dcid=1;checkin_monthday=1;checkin_year_month=2015-4;checkout_monthday=2;checkout_year_month=2015-4&

Posada Malix Pek, Tulum

Kolejne miejsce, do którego wracamy jako ParaGraW. A miasto Tulum według nas jest numerem jeden na Jukatanie, ale o tym kiedy indziej 😉

Posada to mały, lokalny hotelik z dosłownie sześcioma pokojami. Leży w samym centrum Tulum, kilka kroków od stacji autobusowej i głównej drogi. Mimo to panuje tu spokój i cisza.

Recepcja działa tylko w trakcie dnia i nie mówi po angielsku. Nie można też zapłacić kartą kredytową za nocleg ani nie mają swojego parkingu. Wszystko to może odstraszać. Zapewniamy jednak, że jeżeli szukacie taniego noclegu to warto sprawdzić ten mały hotelik. Obsługa jest bardzo sympatyczna, uśmiechnięta i mimo często utrudnionej komunikacji bardzo pomocna. Pokoje są duże, mają wygodne łóżka, łazienkę i klimatyzację. Ogromnym plusem była lodówka w naszym pokoju.

Poza powyższym cena jest bardzo niska w porównaniu z tak wysokim standardem i miłą atmosferą.

http://www.booking.com/hotel/mx/posada-malix-pek.pl.html?aid=807495;label=wp-searchbox-widget-807495;sid=6df62f84337e522e83e7d01b82681de6;dcid=1;checkin_monthday=1;checkin_year_month=2015-4;checkout_monthday=2;checkout_year_month=2015-4&

Hotel Villa del Mar, Playa del Carmen

Wydawało nam  się, że w Playa del Carmen nie znajdziemy hotelu w centrum, w którym będzie nam wygodnie, będziemy mieli ciszę, a za to wszystko zapłacimy mniej niż milion pesos 😉 Jak się okazało Villa del Mar była właśnie takim miejscem. Jedyne co nas zaskoczyło to cena podatku miejskiego. Za 3 noce, za 3 osoby zapłaciliśmy 60 USD.

Hotel położony jest przecznicę od głównej 5 av, gdzie toczy się życie nocne. Mimo to w pokoju było cicho i przytulnie.  Otrzymaliśmy duży pokój na piętrze z dwoma łóżkami, łazienką, balkonem, lodówką i klimatyzacją + dostęp do Wi-Fi. Warunki były bardzo zadowalające.

Poza tym dostaliśmy ręczniki plażowe oraz dzięki współpracy hotelu z WahWah Beach Bar, darmowe leżaki i parasolki na miejskiej plaży. To nie koniec bo na całe menu w WahWah mieliśmy 10% zniżki.

Villa prowadzona jest przez małżeństwo Brytyjki i Meksykanina – bardzo mili i pomocni ludzie.

http://www.booking.com/hotel/mx/villa-del-mar.pl.html?aid=807495;label=wp-searchbox-widget-807495;sid=6df62f84337e522e83e7d01b82681de6;dcid=1;checkin_monthday=1;checkin_year_month=2015-4;checkout_monthday=2;checkout_year_month=2015-4&

Sina Suites, Cancun

Cancun jest zdecydowanie najdroższym miejscem na Jukatanie. Hotele przy samej plaży są bardzo drogie i dlatego zdecydowaliśmy się na pokoje w Sina Suites z widokiem na lagunę Cancun. W lagunie tej nie można pływać by żyją tam krokodyle 😉

Hotel oddalony jest od rozrywkowej części zony hotelary o zaledwie dwa przystanki autobusowe. Dzięki temu do wszelkiego rodzaju knajp i restauracji oraz klubów mogliśmy się dostać nawet na piechotę, a jednocześnie nie mieszkaliśmy w centrum hałasu i zgiełku. Autobusy kursują 24/7 i bilet kosztuje 10 MXN. W Cancun lokalizację określa się kilometrem i Sina Suits mieści się na 8 km.

Recepcja hotelowa mówi w kilku językach, jest bardzo pomocna i pracuje 24 godziny na dobę.

Dostaliśmy pokój o rozmiarach mieszkania 😉 Nasze ponad 60 metrów kwadratowych mieściło się na parterze. W „pokoju” mieliśmy salonik z otwartą kuchnią (lodówka, sztućce, zastawa), dwie łazienki i sypialnie z dwoma dużymi łóżkami. Z sypialni mieliśmy łatwe wyjście przez taras na basen i restaurację hotelową.

Cena, jak na realia Cancun, była bardzo przystępna, a wszystko to co sobą reprezentował Sina Siutes było w wysokim standardzie.

http://www.booking.com/hotel/mx/sina-suites.pl.html?aid=807495;label=wp-searchbox-widget-807495;sid=6df62f84337e522e83e7d01b82681de6;dcid=1;checkin=2015-04-01;checkout=2015-04-02;ucfs=1;srfid=4c9172d2e742c54f14701c5acc55985d056484cfX1;highlight_room=331938

PS Mało zrobiliśmy zdjęć w pokoju zanim powstał w nich bałagan. Tego widoku Wam oszczędzimy  😉

P


2 Komentarze

  1. Ile dni spedzaliscie w każdym hotelu?

    • Było naprawdę różnie. W jednej lokalizacji zazwyczaj spędzaliśmy po 2-3 noce, ale na przykład w okolicach Chichen Itza (Piste, hotel Chichen Itza) spędziliśmy jedynie dobę.

Napisz Komentarz