8 dzień – Tulum (ruiny Majów i plaża)

Nadal jesteśmy w Tulum. Rano pojechaliśmy zwiedzać ruiny i na miejscu byliśmy umówieni z naszą koleżanką, która wczoraj przyjechała do Meksyku i przywiozła dla Julii leki na tarczyce, bo niestety jej się skończyły. Odebraliśmy i w planie mieliśmy przejść się po całym stanowisku archeologicznym, a na deser odwiedzić piękną plażę tuż u podnóża ruin. Za bilet wstępu zapłaciliśmy po 65 MXN. Weszliśmy przez niewielki otwór w murze i na początek poszliśmy w okolice Casa de Chultun, skąd mieliśmy piękny widok na wszystkie zabytki na tle lazurowej wody. To niewielki obszar bo wg naszego przewodnika ma zaledwie 500 m długości. Skierowaliśmy sie do Casa del Cenote, które w środku miało jaskinie z wodą. Następnie weszliśmy wyżej skąd znowu był piekny widok na wszystkie ruiny oraz wodę. Minęliśmy Templo del Dios Descendente z wyrzeźbionym w kamieniu nurkującym bogiem, oraz Templo de las Pinturas z pozostałościami fresków, i doszliśmy przed El Castillo. Ta świątynia, która kształtem przypomina wielką piramidę, służyła również jako latarnia morska. Niestety w Tulum nie można wchodzić na ruiny więc musieliśmy się zadowolić widokiem z dołu (a z góry musiały być przepiękne). Wymęczeni słońcem zeszliśmy po drewnianych schodkach na plażę i rozłożyliśmy się pod klifem. Piotrek napompował nam koło i zaczęła się zabawa na mega wysokich falach. Tak się zaaferowaliśmy, że zapomnieliśmy robić zdjęcia :P Dookoła nas pływały glony, ale nie stanowiło to problemu, woda i tak była czysta i lazurowa.

Ok 16 opuściliśmy ruiny i podjechaliśmy kawałeczek dalej na inną plażę, Zazil Kin. To niesamowity ośrodek wypoczynkowy posiadający miejsca noclegowe w małych domkach przy samej plaży (nazywają się cabanas). Wiedzieliśmy wcześniej o istnieniu takich miejsc, ale niestety jak rezerwowaliśmy noclegi 3 tygodnie przed wyjazdem to wszystkie domki były już zajęte. Szkoda, bo to niecodzienne doświadczenie. Piotrek z Julką pojechali na chwilę do centrum Tulum, a Nataszka została na plaży pod palmą ;) Podszedł do niej miły Meksykanin z centralnej części kraju i zagadał. Na imię miał Wilbert, przyjechał na wakacje, podróżuje samotnie na rowerze i mieszka w hostelu Sheck – tyle o nim wiemy. Jak dołączyła Julka z Piotrkiem to zrobiło się wesoło, dochodzili do nas kolejni ludzie i się pośmialiśmy. Dostaliśmy zaproszenie na spotkanie towarzyskie z tequilą w tle ;) w hostelu Sheck oraz imprezę w klubie salsy. Po zachodzie słońca zrobiło się chłodno więc pożegnaliśmy się z naszymi nowymi ziomkami i wróciliśmy do hotelu. Aha, jak Piotrek z Julią wracali na plażę to zabrali na stopa panią Gwen, która jest lekarzem i pracuje w jednym z hoteli na plaży. Ona również zapraszała na imprezę do hotelu przy plaży. Chyba jednak nie skorzystamy z żadnej opcji, bo rano musimy wyjechać z Tulum. Szkoda.. 

N

 

 


15 Komentarze

  1. Natka ile masz wzrostu? :D tak z ciekawosci ;)

    • Całe 165 cm ;)

  2. Czy po powrocie planujecie przygotować post podsumowujący podróż z uwzględnieniem wydatków, Waszej trasy i kwestii organizacyjnych? :)

    • Będzie :)

  3. przepraszam za pusty komentarz wcześniej :)
    bardzo bardzo piękne miejsce :) o tym tylko marzyć

  4. Hej Kochani! Mam dwa pytania do Was. 1. Macie w zwyczaju publikować na koniec podróży jakieś podsumowanie kosztów dla osób, które chciałyby zorganizować sobie podobny trip jak Wy i zastanawiają się, ile kaski mają przygotować? 2. Trochę apropos Maff :) Jej snapy są eeekstra. Ale tak właściwie – jaki jest cel tych Waszych wspólnych podróży? Podróż – ok, to jasne :) Chodzi mi bardziej o to, czy po prostu wybieracie sobie gościa, kontaktujecie się z nim i pytacie „hej, chciałabyś z nami lecieć do Meksyku”? (Dlaczego tym razem to była Maff?) Potem wzajemnie korzystacie z powiększonego zasięgu Waszych postów i już, that’s it, o to chodzi? ;) Czyli w skrócie-jakie jest ideolo takiej akcji? Jeśli nie jest to zbyt wścibskie pytanie, dajcie znać. Myślę, że wiele osób się nad tym zastanawia. Bo raczej państwo Meksyk nie sponsoruje Wam wyjazdu i nie płaci za nagonienie turystów :D

    • Hej!
      Podsumowanie będzie po powrocie :)
      Co do gościa to odpowiedź jest dosyć banalna.. Większość z nas ma ochotę poznać osoby, które znamy tylko z TV, netu, książek czy radio. Jesteśmy ciekawi jacy są prywatnie. Wymyśliliśmy więc sposób by połączyć naszą największą pasję, czyli podróżowanie, z poznawaniem ciekawych ludzi. A poznajemy ich naprawdę dobrze, bo w warunkach dosyć nietypowych. Wyjeżdżamy razem nie znając się. Tak jak pisałam wcześniej, brzmi banalnie, ale nie będziemy wymyślać wyższej ideologii bo jej nie ma. Wartość dodana jest taka, że bardzo dużo uczymy się od naszych gości. Pozdrawiamy :)

  5. Tak bardzo zazdroszczę wam wyjazdu :( ale motywujące to bardzo, zaczynam odkładać pieniadze. Czy moglibyście podac orientacyjny koszt takiej podrozy? Wliczając hotele, jedzenie, wypożyczenie samochodu, przelot i wszystkie wstępy na zwiedzenie itd? Byłabym bardzo wdzięczna. Domyślam sie ze koszt jest bardzo wysoki, ale warto :)

  6. Bardzo fajny blog, napisalibyscie kilka rad jak i gdzie szukac tanich przelotów, noclegów… Ile trzeba pieniążków na takie wyjazdy. Pozazdrościłam wam tego Meksyku. Pozdrawiam

    • Cześć,
      po powrocie opiszemy w podsumowaniu jaki był koszt wyjazdu. Pzdr

  7. podpinam sie pod pytanie julii o przyblizony koszt takiej podrozy razem z przelotem. Gdybyscie mogli rozdzielic na samolot i ‚zycie’ , jestem totalnym laikem w tej kwestii
    zdjecia cud malina :) swietny blog swietnych ludzi
    pozdrawiam goraco
    natalia

    • Cześć,
      Po powrocie dodamy w poście podsumowanie tego wyjazdu i może wcześniejszego. Obiecujemy :)

  8. Nataszka,jak to z Toba jest?jak sobie radzisz ze swoja choroba lokomocyjna podczas podrozy?ogranicza Cie to jakos?

    • Jeżeli trasa nie jest długa (max 2h) to jest ok i daję radę bez leków. Natomiast przy dłuższych dystansach lub statkach (jutro mnie czeka ta wątpliwa przyjemność..) muszę się posiłkować Lokomotivem (na bazie imbiru) lub Aviomarinem (trochę usypia). Pozdrawiam :)

  9. Cudowne zdjęcia !! Również czekam na podsumowanie kosztów :) !

Napisz Komentarz