Izrael cz. IV – Morze Śródziemne, Hajfa

Do Hajfy dotarliśmy nocnym autobusem z Ejlatu. Wsiedliśmy o 23:50, a w Hajfie byliśmy o 5:30 rano. Miejskim autobusem dotarliśmy z dworca do hotelu Eden, w którym mieliśmy spędzić dobę, zostawiliśmy bagaż i pojechaliśmy pociągiem do Akki. Jechaliśmy ok 1 h i o 9:00 byliśmy już na miejscu. Widzieliśmy tu bardzo wielu żołnierzy z ogromnymi karabinami. Może przez bliskość Libanu i Syrii? Wejście na starówkę w Acce jest bezpłatne. Obeszliśmy ją dookoła, po drodze obserwując jak miejscowi rozkładają swoje stragany. Jest tu kilka punktów widokowych na morze, kilka meczetów, synagog i kościołów. Przeszliśmy się też podziemnym tunelem templariuszy, a następnie posiedzieliśmy na ławce na promenadzie.

Do Hajfy wróciliśmy na 13:00, ale nocna podróż autobusem dała nam się we znaki. Zmęczenie nas zmogło i zasnęliśmy 😉 Wyszliśmy z hotelu dopiero ok 17:00. Przespacerowaliśmy się w okolicy Ben Gurion Ave i tam też zjedliśmy kolację. Polecamy jedzonko w restauracji Fattoush. Zobaczyliśmy oświetlone ogrody Bahaitów i wróciliśmy do hotelu. Następnego dnia rano wróciliśmy w to samo miejsce i zobaczyliśmy ogrody w dziennym świetle. Najpierw zobaczyliśmy dolną część, a następnie weszliśmy na górę, gdzie trafiliśmy na oprowadzanie w języku rosyjskim i się przyłączyliśmy. Ogrody można zwiedzać tylko z przewodnikiem, a godziny i dostępne języki można znaleźć na stronie internetowej ogrodów.  Największe wrażenie zdecydowanie robi widok z górnego tarasu na miasto, morze i ogród! Bajka 🙂 Hajfa na pewno zasługuje na kolejną wizytę. Przede wszystkim ciekawi nas Park Karmel i wiszący most w parku Nesher. Może następnym razem 😉

 


Brak Komentarzy

Napisz Komentarz