BĄTĄNINI

 

Niestety imprezy plenerowe się skończyły i nadszedł ten czas w roku kiedy zaczynamy bawić się w stołecznych klubach. Nie mamy swojego ulubionego lokalu, bo to ludzie budują całą atmosferę. Ci z którymi się bawisz, ci którzy cię otaczają i oczywiście ci, którzy prowadzą imprezę.

Wczoraj trafiliśmy do BĄTĄ gdzie grali nasi ulubieńcy, czyli Flirtini. Oczywiście nie zawiedli i wieczór zaliczamy do udanych. Wytańczeni  (wykończeni?) ok. 4 wróciliśmy do domu.

PS Pozdrawiamy z pociągu relacji Warszawa – Żyrardów. Jedziemy z zawrotną prędkością ok. 10 km/h na przesadnie rozgrzanych siedzeniach  :)


2 Komentarze

  1. Pudełki piękne jesteście :* <3

    • Baaardzo to miłe. Dziękujemy! :)

Napisz Komentarz